|
|
|
| | Poniedziałek 18.06.2007 |  w piętek przed PP w Darłowie odbyło się kryterium uliczne. dystans to 15 rund po ok.1100m trasa ciezka technicznie, ostry zakręt na fnisz i pod górkę. ogólnie drugie miejsce przed zagapienie się, ostre starcia z litwinką , ale ogoleni zwycięstwo nad peletonem . szkoda tylko że nie bylo zadnej dekoracji;/. ciezka obsada, litwinki, bialorusinki,czeszki. odczuwalam jeszcze chorbę z przed 3 dni . |
| | | | Poniedziałek 04.06.2007 |  20 rund po 700m ->smiech na sali, deszcz, slisko ,kostka, start z chlopakami, po 5 rundzie zostaly tylko 2 dziewczyny , po 6 juz tylko ja , 4 rundy do konca dostalam dubla, jeszcze przed dublem zostalam tylko ja i 4 chlopacy, ogolnie ukonczylo tylko 4 chlopkaow, runda byla poprostu za krotka. ale dobry trening. wyscig w deszczu , ja oczywiscie dalej chora , juz poglebila mi sie choroba ;/ . ogolnie to byly ciezkie 3 dni scigania pod rząd, Piatek , sobota,niedziela, ale i tak tylko ja tak długo wytrzyamlam na trasie z chlopakami wiec nie jest ak zle, ale zawsze moglo byc lepiej. teraz czas na leczenie choroby |
| | | | Poniedziałek 04.06.2007 |  4 miejsce , 1 z dziewczyn , 3 pkt zdobyte z chlopkami , 15 rund po 1100m jedna. ostre kryterium , awans na 3 lokate w generalce MWP->duze zaskoczenie(generalak liczona z chlopakami ) dobry wynik jak na chorba, ktora przenisola sie juz na pluca , brak wentylacji i obitya rękę i obojczyk . moglo byc lepiej ;/ |
| | | | Poniedziałek 04.06.2007 |  zwycięstwo :) finisz rozpoczęty od 3 km do mety, płasko, runda 12 km , my 3 rundy . stratowalo ok .30 dziewczyn (tylko z tych wojewodztw) wydralam fajny puchar, zolta koszulke i medal :) . bardzo zle sie czulam na wyscigu bo byalm chora (gardło i katar) oraz zaschniety strup po kraksie w zaganiu, ktory z kazda dziura rozrywal sie coraz bardziej . wygrana byla duzym zaskoczeniem dla mnie bo kompletnie nie czulam sie w jakiejkolwiek formie :) i takim o to sposobem zostalam mistrzynia na rok 2007 ;p |
| | | | Poniedziałek 28.05.2007 |  w niedziele odbyo sie kryterium w zaganiu, dystans 10 rund po 1000m kazda, co 5 punktowane, 4 finisze punktowalam , prawie pewne zwyuciestwo, a tu nagle jak szlo na tluste to kraksa na wirazu, lezę, wstaje zakladam lancuch , ktory wkrecil mi sie w korby, biegne do boksu, nic sie nie da zrobic , dostaje nowy rower , adriana kolegi z sasiedniego klubu, treace do peletonu 300 m ,doganiam ale juz nie punktuje i wjezdzam na mete zeby ukonczyc, te 4 rundy punktowane daly mi 4 miejsce. niepotrzebne szlify bo byl to ogorek, szkoda tylko pucharu za 1 miejsce. ogolnie jedna wielka klapa. |
|
| [Start] [Poprzednie] ... 4 5 6 7 [8] 9 10 11 12 [Następne] [Koniec] |
|
|
|